![]() | |||||||||
Wydawnictwo Literackie, 2014 Liczba stron 332 |
Od pewnego czasu chciałam przeczytać jakiś polski kryminał.
W związku z tym, że teraz na naszym rynku mamy prawdziwy urodzaj takich
powieści wybór padł akurat na to, co było w bibliotece. I to był strzał w
dziesiątkę;).
Wcześniej słyszałam nazwisko Przygodzkiego, ale nie
potrafiłam połączyć go z żadnym bohaterem, miastem itp. Teraz nie będę miała
tego problemu. Wrocław i komisarz Niedźwiedzki mogą nawet zaszufladkować
autora.
Akcja książki zaczyna się w momencie imprezy jednego z
młodych wrocławskich artystów, nieco ekscentrycznych (tworzy obrazy
zatytułowane np. Święta Rodzina na
wakacjach w Łebie). Po jej zakończeniu Nikodem Patocki zostaje zamordowany,
a jego żona ciężko raniona - stan jest krytyczny. Jednak tylko ona jest
świadkiem morderstwa i może wskazać zabójcę. Równolegle do tego wątku autor
prezentuje nam Polę Rajewicz, studentkę, która przygotowuje się do egzaminu.
Nie przypuszcza nawet, że spotkanie z wykładowcą całkowicie zmieni jej życie.
Komisarz Niedźwiecki ma do rozwiązania dwa zagadkowe morderstwa – cały czas
czekałam na moment, kiedy one się zetną. Przygodzki genialnie nakreślił postacie,
fabułę, środowisko artystów, naukowców, policjantów. Każde zdanie jest
dokładnie przemyślane i napisane po coś. Niedźwiecki jest bystry, inteligentny,
spostrzegawczy. Na szczęście nie ma problemów z samym sobą, dzięki czemu
skupiamy się wyłącznie na wykryciu sprawców zabójstw. Jego przełożony, Henry
Kolasa to hipochondryczny i narcystyczny facet, który jednak wnosi nieco humoru
do powieści.
Uwielbiam książki, gdzie do końca nie wiem kto zabił. Moja
ciekawość każe mi czytać i czytać, jednak z każdą stroną wiem, że niedługo
koniec i tylko to mnie irytuje. Książka świetna, ale czy ktoś wie, jak na imię
ma komisarz Niedźwiecki?;)
Recenzja bierze udział w wyzwaniach:
Może wstyd się przyznać, ale nie miałam jeszcze w rękach żadnego polskiego kryminału, więc dziękuję za propozycję. Książka wydaje się ciekawa, a jeśli jeszcze jest w niej trochę humoru, to zdecydowanie coś dla mnie ;]
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
http://odkrywajacksiazki.blogspot.com/
Naprawdę polecam:). Jeśli lubisz kryminały to warto.
OdpowiedzUsuńLubię, może nie są na 1 miejscu ale zdecydowanie dobrze się cuję w tych klimatach ;]
OdpowiedzUsuńTo tak jak ja. I miło się czyta jednocześnie coś dobrego i polskiego:)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię kryminały :) Z polskich czytałam tylko Wrońskiego i Krajewskiego ;) Tego autora jeszcze nie znam, ale z przyjemnością poznam :)
OdpowiedzUsuńJa czytałam tylko Śmierć w Breslau na razie, i o ile wątek świetny to niestety przeszkadzał mi trochę język.
UsuńNa Wrońskiego na razie poluję:)
Jestem właśnie już po lekturze. To był ciekawy kryminał. Niebawem moja recenzja!
OdpowiedzUsuńBardzo lubię kryminały, ale niestety z twórczością kryminalną polską poza Chmielewską się nie spotkałam... co jednak nie znaczy, że się nie spotkam, bo takie spotkanie od dawna planuję ;)
OdpowiedzUsuń