![]() |
Wydawnictwo Akurat, 2015 Liczba stron 400 |
Po przeczytaniu „Collide” nie mogłam się doczekać
kontynuacji, jak chyba większość czytelniczek. Kiedy jednak się pojawiła
zwlekałam z rozpoczęciem czytania, żeby za szybko się nie skończyłoJ. Jednak w końcu
nadszedł ten, jakże wyczekiwany, moment.
Poprzednia część kończy się w momencie, kiedy Emily
postanawia podjąć zdecydowaną decyzję zerwania z Dillonem i w przeddzień ślubu
odwołuje całą uroczystość. Jedzie do mieszkania Gavina, jednak nie zastaje go
tam - przerażona i zrozpaczona myśli, że to zupełny koniec także ich miłości.
Nie wie natomiast, że Gavin chcąc odciąć się od wszystkiego i zapomnieć o Emily
wyjechał z kraju. Emily dowiaduje się o tym dopiero po kilku dniach, wtedy
postanawia go odszukać i wszystko wyjaśnić. Ich spotkanie nie jest najłatwiejsze,
ale oboje zdają sobie sprawę z tego, że łączy ich coś zupełnie wyjątkowego,
siła przyciągania jest niesamowita i nie mogą bez siebie żyć. Jednak ich miłość
napotka nowe przeciwności z którymi będą mogli zmierzyć się już razem.
Po przeczytaniu tej części pozostał we mnie pewien niedosyt.
O ile w „Collide” miłość Emily i Gavina była skomplikowana to jednocześnie
wspaniale było czuć tę chemię między nimi. Do tego Gavin miał w sobie pewien
rodzaj ikry, charyzmy, zadziorności, która potrafiła czarować. Tutaj tego nie
wyczułam. Jak dla mnie to już klasyczne romansidło. Akcja nieco wolniej płynie,
bo nie ma już niezdecydowanej Emily, która nie była w stanie wybrać między
dwoma mężczyznami. Jest za to związek pełen absolutnej miłości, gdzie oboje są
siebie pewni. Żeby oczywiście nie było za spokojnie to autorka funduje
bohaterom niespodziewane przeżycia, jednak wszystko zmierza do szczęśliwego
zakończenia. Pierwsza część podobała mi się bardziej, a może po prostu o
zakazanej miłości ciekawiej się czyta.
Tą część czytało mi się chyba lepiej, bo wydarzenia były bardziej dynamiczne. Obie jednak wspominam bardzo miło.:)
OdpowiedzUsuńMam w planach dopiero "Collide" :)
OdpowiedzUsuńObie części czekają już na półce - mam nadzieję, że sięgnę po nie dość szybko.
OdpowiedzUsuń"Collide" wciągająca - PULSE mam w planach ... :)
OdpowiedzUsuńKocham, K O C H A M tę książkę!
OdpowiedzUsuń